Zazwyczaj są przesyłane lub ściągane na telefon komórkowy. Mylnie kojarzy się to ze spamem i zakłócaniem strefy intymnej konsumenta. Pracujemy w oparciu o zasadę, która mówi, iż jeżeli nasz klient zauważy, że nasza aplikacja daje mu nowe możliwość, to chętnie ją zainstaluje. My za to zyskujemy z nim stały kontakt.
Wchodzimy w obszar prywatny na tyle na ile konsument sam na to pozwoli. Nikt nie lubi, gdy bombardują nas smsy z kolejnymi konkursami, które mają na celu jedynie wyłudzenie pieniędzy. Takich działań kategorycznie unikamy.
Dziełem naszej pracy jest przykładowo aplikacja Ginger. Jest to mobilny rozkład jazdy komunikacji miejskiej, z usług którego w samym tylko Poznaniu codziennie korzysta ponad 200 tysięcy osób. Ma on wartości praktyczne, a celem jest poprawienie komfortu dnia codziennego naszych klientów. Dodatkowo walorem aplikacji typu Ginger jest to, że działa ona w oparciu o system off-line, czyli nie wymaga łączenia się z Internetem i przez to nie generuje dodatkowych kosztów.
Możliwości dla zastosowania aplikacji mobilnej jest dużo. Wszystko zależy od tego jakie korzyści ma ona przynieść grupie docelowych odbiorców. Inne potrzeby będzie miała dziewczyna w wieku 15 lat a inne kobieta w wieku 40 lat.
Aplikacje dają możliwość targetowania odbiorców. Dodatkowo tworzymy dla nich strony internetowe, z których użytkownik może czerpać informację o nowościach. Standardem jest także to, że dajemy możliwość wyrażania własnej opinii. W ten sposób traktujemy naszych odbiorców jako prosumentów, którzy mają aktywny wpływ na kształtowanie produktu lub usługi. Odchodzimy od modelu biernego konsumenta, który jedynie odbiera przekazywane mu informacje.